RE: RE: Prof. Dudek i straszny Smog, który pożera 40 000 dziewic i młodzieńców
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Prof. Dudek i straszny Smog, który pożera 40 000 dziewic i młodzieńców

Words
369
Reading
2 min
Listen
Play
2y
  1. Wskaźnik YLL nie jest "roczny" tylko dotyczy całego życia. Ja go przeliczam na dni, żeby lepiej zwizualizować, o co tak naprawdę chodzi. To 6 dni z całego, statystycznego, pełnego życia jednej osoby.
  2. Mój post ma punkty. W punkcie o tych 6 dniach, przyjmuję optymistyczne i życzliwe założenie, że raport jest wiarygodny. Czyli w jednym punkcie pokazuję, że raport wcale nie pokazuje dramatycznych skutków, tylko bardzo łagodne, jeśli te dane pokazać w bardziej obrazowy sposób, a w kolejnym zastanawiam się nad tym, że wobec fatalnej jakości danych o zanieczyszczeniach powietrza, w o ogóle nawet te łagodne skutki są być może przesadzone.
  3. Z tą histerią na temat wody, to też jest nie do końca prawda z tego co się orientuję, jednak na razie wyczerpałem mój czas na research, może faktycznie jeszcze do tego wrócę.
  4. OZE - w sensie systemowe, wpięte do systemu el-en nie zapewnia nam ŻADNEGO bezpieczeństwa, bo po prostu nie działa. Działa pozornie. Osłabia system. Co innego posiadać indywidualne instalacje off-grid - one są fajnym prepperskim wyposażeniem i mogą sie przydać w czasie kryzysu, np. kiedy przeciążony przez on-grid oze system el-en dozna w końcu większej awarii. Nawet mogę się pochwalić zbudowaniem niewielkiej instalacji tego typu dla siebie, używam jej w domku letniskowym i przy zużyciu energii 100x mniejszym niż w gospodarstwie domowym (tylko światło, ładowarki do telefonów i pompa do wody) opłaca się bardziej niż opłata stała za przyłącze, płacona nawet wtedy, gdy nie korzystamy z domku. Oczywiście gdybym zbudował pełnowymiarowy off-grid dla naszego domu, w którym mieszkamy na stałe, wówczas poniósłbym koszty wielokrotnie wyższe nawet od tego słono przepłaconego prądu z sieci, gdzie poprzez rachunki płacimy również pośrednio za "opłaty klimatyczne", oraz za nieoptymalne wykorzystanie elektrowni węglowych, które muszą stabilizować oze. Tak można poznać prawdziwe koszty "oze".
  5. Nie ma w praktyce żadnych innych "magazynów energii", niż elektrownie szczytowo-pompowe. Cała reszta to mrzonki i utopia. Obliczyłem swego czasu, że gdybyśmy chcieli przestawić nasz system w całości na OZE bez elektrowni wspierających je jak teraz, to potrzebowalibyśmy około 100 el. szcz.-p. wielkości tej w Żarnowcu. Powiem tak: Jeśli nasze państwo byłoby w stanie zbudować jedną, to byłby sukces i pewnie by powstawała ze 20 lat.
  6. Jeśli chodzi o mit "słabych sieci przesyłowych", to polecam poniższy artykuł napisany przez specjalistę:
    https://nczas.info/2024/06/23/czy-doprawdy-wszystkiemu-winne-sa-elektroenergetyczne-sieci-przesylowe/
@dysydent: Wskaźnik YLL | Ecency