I UE nie zmieniła się ani o jotę. Budynek w Brukseli z imieniem Spinellego zbudowano przecież około 10 lat przed naszym "wejściem do Unii" (której przecież wówczas jeszcze nie było - powstała dopiero w 2009 roku, wcześniej trwał nastomiast proces transformowania wcześniejszych, raczej pozytywnych Wspólnot Europejskich w komunistyczną "Unię Europejską"). My po prostu nie byliśmy świadomi, w co się pakujemy i żyliśmy fałszywymi wyobrażeniami Zachodu z czasów jego wielkości i takich postaci jak Margaret Thatcher czy Ronald Reagan. A tymczasem zachód skręcił w lewo, a w przypadku UE to nawet w najskrajniejsze możliwe lewo. Uciekając z kołchozu sowieckiego trafiliśmy do nowo formującego się kołchozu europejskiego.
RE: Odrzucając UE tracimy wpływ na własną przyszłość