Words
107
Reading
1 min
3y
To poniekąd prawda, ale odnosi się do warunków amerykańskich z uwzględnieniem też bardzo wysokich zarobków u Forda (bo podobno robotnik w jego fabryce mógł kupić model T za 3 pensje). Zgadzam się też, że współcześnie samochody mogłyby być znacznie tańsze (nawet kilkukrotnie), gdyby nie było narzuconych tylu norm i przepisów na ten rynek. Natomiast u nas przed wojną samochody były kosmicznie drogie. W 1938 roku najtańsze auto, czyli Fiat 500, kosztowało 3800 zł, czyli 54 te najsłabsze, kowelskie pensje. Dzisiaj najtańszy jest bodajże Hyundai i10 w cenie 54 600 zł (chyba, że jest coś jeszcze tańszego, ale ewentualna różnica może być nieznaczna), czyli około 20 pensji minimalnych.
RE: Kiedy po 90 latach masz podobną siłę nabywczą jak twój pradziadek