Mówiłeś, że nie rozumiesz skąd takie duże protesty, a to prosta sprawa. Zwyczajnie ludzie mają od dawna obecnej władzy i przy niektórych ustawach ciężko zrobić medialny szum aby ludzie wyszli na ulicę. Ja osobiście uważam, że wcześniejszy kompromis był lepszy.
Po pierwsze osoby z zespołem Downa mogą sobie jakoś radzić, ale tylko mogą. W wielu przypadkach jednak kończy się to tak, że mamy osobę głęboko upośledzoną, która angażuje rodziców w 100% przez 40 lat. Ludzie robią zbiórki pieniędzy bo rodzice nie są w stanie pracować. Dodatkowo gdy kobieta dowiaduje się, że jej dziecko będzie chore to ma już grubo po 40stce.
Zazwyczaj najlepsza jest edukacja w pewnych sprawach i wg mnie (ale ekspertem nie jestem):
Jeśli chodzi o ostatni punkt to wg mnie jest trudny do realizacji gdyż aktualnie państwo nie wspiera tworzenia rodziny tak jak powinno. Tutaj mogę podać mnóstwo problemów w polskim prawie. Od oddawania macierzyństwa po problemy z odzyskaniem pracy.
RE: Zakaz aborcji - temat zastępczy?