Wydaje mi się, że tym więcej ludzi ma poglądy wolnościowe im więcej tej wolności brakuje. Ludzie wiedzą, że utrzymują tysiące urzędników, którzy zamiast robić coś normalnego to wymyślają kolejne utrudnienia w życiu.
Dlaczego państwo w jakikolwiek sposób ingeruje w np. małżeństwa? Co to zmienia? Dziedziczenie można załatwić na poziomie testamentu, a to kto kogo może odwiedzać w szpitalu też można spokojnie załatwić umową. Dlaczego gdy ubezpieczamy się na życie i podajemy osobę uprawioną do odbioru pieniędzy to nikogo nie interesuje czy to brat, mąż czy kochanek.
RE: Radiowa Trójka czyli o tym jak władzy przeszkadza słowo