WITAJ SZKOŁO
Gdy opuścił szkolne mury,
nie było już stopni ani cenzurki.
Co zrobi z wiedzą otrzymaną,
czy mu jej wystarczy
a może będzie za mało?
Minęło parę lat, pracował
i zachłysnął go świat.
Poznawał nowych nauczycieli,
miał coraz więcej pytań
i zbyt mało odpowiedzi.
Uciekał od nich na wagary,
kupując uśmierzające towary.
Lecz potem zostawał kac,
czuł że coś nie poszło tak.
Cierpiał na coraz częstszy motywacji brak
i przypominał tonący wrak.
Z pomocą przyszedł sam sobie,
gdy znalazł go ranek w rowie.
To było jego przebudzenie,
zmienił wtedy swoje myślenie
i lekcje na cenne doświadczenie.
Odtąd uczy się każdego dnia
by nie zaliczyć już więcej dna.
~10.09.2020