W podróży,
odkrywam nowe miejsca i siebie.
Przemierzam lasy, wody, góry
i czuję jak przepływa światło
a korzenie czerpią moc
ze źródła matki natury.
Po powrocie,
wyrwana z dróg przebytych
odczuwam przytłoczenie,
lecz wracam do schematów.
By za jakiś czas
móc się z nich wyzwolić
i znów jak ptak wiatr gonić,
podziwiać nad głową chmury
i cieszyć swoje oczy dziełem stworzenia,
otulona darami natury.