Bardzo fajny i ciekawy artykuł @rozku! A temat wydaje się być niewyczerpalną rzeką którą można płynąć i przypatrywać się jak wygląda jej bieg co po komentarzach widać.
A mnie nasunęła się jeszcze taka refleksja jak to wszystko na ziemi mamy mądrze urządzone nawet pod kontem języka i mowy. Nie tylko ludzie ale wszystko co jest stworzenie ma jakąś mowę. Wszelkie zwierzęta, owady, rośliny.... porozumiewają się ze sobą . Ale jak to jest sprytnie zrobione że my nie odbieramy tej mowy jak coś co rozumiemy. Inaczej na świecie był by jeden wielki jazgot. A tak ich wibracje mowy które człowiek jest wstanie wychwycić stają dla ucha przyjemną relaksującą melodią. Bo kto nie lubi posłuchać śpiewu ptaków, wsłuchać się w granie świerszczy, rechot żab, szumu wiatru potykającego się o fale morza czy drzew.
Ale wracając do nas ludzi, też miała sporo rozkmin na temat i napisałam kilka wierszy przytoczę dwa.
O słowach
czasami słowa potrzebują słodyczy
dla złagodzenia ich ostrości
serwowana potrawa
musi mieć smak i świeżość
by dała się strawić
i nie odbijała się echem
o delikatne dno naczynia
Twój głos
kroczysz po życia dźwiękowej ścieżce
Twój głos przynosi tu efekt
to Ty dobierasz słowa
podążaj nią tak
by dusza była zadowolona
jesteś ważny na tym świecie
niech Twój wokal wiatr poniesie
i choć cichy wydawać się może
ma znaczenie
po to echo jest stworzone
masz wpływ na treść
piosenki którą niesiesz
bez powodu tu nie jesteś
zadbaj o siebie
poczujesz się lepiej
i innym też pomożesz
RE: MEANDRY JĘZYKA. CZĘŚĆ DRUGA.