od stworzenia świata
toczy się muzyczna gra
póki życie trwa
wsłuchaj się wokół
rozchodzą się odgłosy
jakby trwała walka na głosy
a ucho wyłapuje co chce
aby nie zwariowało
gdyż słuchać wszystkiego
naraz by się nie dało
a wszystko wydaje jakieś dźwięki
ta chwila ma ich na pęki
słyszę jak stukam w klawiaturę
i muchę co obok przelatuje
deszcz jak w okna zagląda
i wiatr co wyje jak trąba
jak mieszam w garnku a on bulgocze
burczy mi w brzuchu
i brzdęk naczyń
swój jak o dokładkę proszę
a po posiłku puszczanej wody
swe kroki i skrzypiące drzwi też schody
rozmowy domowników i tonacje
muzyki lecącej wibracje
ptaków śpiew i sąsiada
co uczy dzieci śpiewać tra la la la
i maszyn wszelakich odgłosy
tyle wokół się dzieje
muzyczna gra trwa
bo życie ciszą nie jest
MUZYKA
otwiera dźwiękami swe komnaty
i na ucztę zaprasza
w menu wiśnie i ich kwiaty
co rozkwitają w umyśle
gdy słucham je z apetytem
na wszelkie nastroje
ma różnorodne stroje
wybieram z nich coś
co jest takie moje
po wiśniowych płatkach
tańczą myśli ukojone
i endorfiny uwolnione
bo muzyka uzdrawia
ciało umysł i duszę
O MUZYCE RELAKSACYJNEJ
z nutami unoszą się
myśli ponad głowę
wyzbyte ciężaru jak motyl
z poczwarki uwolnione
wibrują lekko między
obrzeżami skóry a duszy
i nagle jakaś tęsknota
błoga ją ogarnia
a po ciele spływa jak
z leśnym strumieniem
wszystko co jest się w stanie
wypuścić w zapomnienie...