Na samym początku przygody z blogowaniem wspominałem, że lubię zwiedzać stare, opuszczone budynki i w tym wpisie od słów postanowiłem przejść do czynów.
UrbanBox to "seria", która ma za zadanie przedstawiać stare, opuszczone budynki które kiedyś pełniły jakąś funkcję - forty, budynki przemysłowe, kulturowe i inne. Oprócz zdjęć i ewentualnie filmów opisywana będzie ich historia, stan techniczny oraz inne informacje mogące być przydatne dla osób, które w przyszłości będą chciały się wybrać w te same miejsca co ja.
Urban exploration czyli eksploracja miejska w takim wydaniu w jakim ja praktykuje (czyli zwiedzanie opuszczonych budynków niezależnie od ich wysokości) nie jest dla każdego. Przede wszystkim należy wiedzieć o tym, że stare budynki są w różnym stanie technicznym i zawsze trzeba brać taką ewentualność, że coś może pójść nie tak. Jeśli pod tym postem będzie spore zainteresowanie to napiszę poradnik wprowadzający do Urban exploration.
Koniec tego wstępu... Przechodzimy do dania głównego, czyli...
W sieci jest tyle informacji na temat budynku, że nie ma sensu tego powielać. W źródłach zamieszczam linki do stron, które opisują historię tego kolosa w bardziej szczegółowy sposób niż ja ją znam.
Dokładna lokalizacja budynku znajduje się pod tym linkiem i naprawdę nie jest do niego ciężko trafić. Można powiedzieć, że znajduje się naprzeciwko linii kolejowej Kozłów. Jadąc odpowiednią trasą można go już z daleka dostrzec:
Stanu technicznego nie da się określić jednym zdaniem, ponieważ tak naprawdę jest to kompleks budynków i każdy jest "inny". Główny budynek pomimo wielu lat wygląda na solidny i można bezpiecznie po nim chodzić, trzeba jednak patrzeć pod nogi aby nie wpaść do mniejszej bądź większej dziury.
Gorzej wypada budynek na którym znajdują się maszty telekomunikacyjne. O ile główna klatka schodowa jest w stanie dobrym i bez problemu można się dostać na 12 piętro (niestety tylko do drzwi, które są zamknięte - wejście na dach gdzie są radiolinie) o tyle stan podłogi w innych pomieszczaniach już taki dobry nie jest. Niektóre budynki jak np ten:
Nie posiadają klatki schodowej także ich zwiedzanie jest znacznie utrudnione, o ile niemożliwe. Oprócz tego na terenie kompleksu jest bardzo duża ilość kamieni, szkła, wystających prętów i dziur, że naprawdę trzeba uważać. Sprawę w niektórych miejscach komplikuje również wysoka trawa.
Głównie w weekendy późnym popołudniem można spotkać młodzież palącą papierosy i pijącą piwo - nic groźnego, jednak oni mogą się przestraszyć - jedna grupa uciekała aż się kurzyło jak mnie zobaczyli ;-). Nie ma żadnej ochrony, żadnej straży. Będąc jednak na terenie budynku radzę zachowywać się przyzwoicie, ponieważ bezpośrednio po sąsiedzku są zabudowania mieszkalne. Jeśli zaczniemy być za głośni bądź zachowywać się podejrzanie to sąsiedzi mogą się zainteresować i wezwać służby.
Budynki mieszkalne obok PZZ Kozłów.
Aby na spokojnie, dokładnie przejrzeć wszystkie budynki najlepiej zarezerwować sobie około 6 godzin wolnego czasu.
Wszystkie zdjęcia można znaleźć na moim profilu Flickr, dokładnie w tym albumie.
Kładka łącząca budynek z silosami.
Stan podłogi na 9 piętrze, gdzie można dojść na szczyt silosów.
9 piętro w panoramie. Po prawej stronie wejście na szczyt silosów.
"Czapy" silosów na samej górze - 9 piętro.
Silosy u podstawy.
12 pięter w dół.
Strony opowiadające historię budynku:
https://jamowie.to/misja-kozlow-urban-exploration/
https://tymrazem.pl/kozlow-jego-ruiny/
http://www.straznicyczasu.pl/viewtopic.php?t=1849