Byłem świadkiem takiej współpracy na małą skalę. Parę lat temu ofwiedziłem wtedy jeszcze powstającą ekowioskę pod Kiszyniowem, eko budownictwo z gliny i słomy, ogród permakulturowy, pierwszy we wsi kontener do sortowania odpadów, trochę jakby obcy wylądowali. Jednocześnie udało się nawiązać przyjazne relacje z lokalsami, zatrudnić sąsiadów przy budowie i wymieniać część zywności na tą akurat, której sami nie uprawiali. Dali mi do myślenia, że to nie chodzi o niezależność, a sieć zdrowych współzależności.
A uniezależnić się to warto od systemu :)
RE: o powrocie do tego, cośmy mieli