Argumenty, które przytaczasz bardzo łatwo można odbić w lustrze:
"-Ludzie, którzy się szczepią bezrefleksyjnie podążają za tłumem i chcą za wszelką cenę powrotu do "Normalności", której już nie będzie. Są to komformiści, nie wykazujący się samodzielnym myśleniem, przyjmujący bezrefleksyjnie narrację większośći serwowaną im przez dziennikarzy z mainsreamowych mediów".
Tylko po co? Problem, który widzę w myśleniu, na którym opiera się ten wpis ujął bym w taki sposób:
"Jako, że nauka jest obiektywnie potwierdzalnym sposobem zdobywania wiedzy o świecie, to nie może się mylić. Nauka przyniosła już rozwiązania tylu problemów na świecie, a więc rozwiąże każdy z nich. Powinniśmy się więc podporządkować"
W obecnej sytuacji WSZYSCY działają głównie w oparciu o emocje, metodę naukową też można zaprzęgnąć do załagodzenia strachu przed śmiercią, co dzieje się nagminnie. Nauka w takim kontekście staje się niczym ponad kolejną religią. Jak widzimy, często wdrażaną ludziom pod przymusem. Ponad państwowym przymusem, ponad obłędem kapitalistycznej wydajności i ponad jakimkolwiek sposobem zdobywania wiedzy o świecie stoi wolność i prawo wyboru jednostki. Wychodzi to z prostej prawdy, że NIGDY nie mamy całej prawdy o świecie i prawo do niepodporządkowania się gwarantuje, że zawsze będzie jakaś grupa ludzi, którzy swoim własnym wyborem mogą podważyć oficjalne narracje i szukać odpowiedzi na własną rękę. Z perspektywy systemowej, w długim czasie to gwarantuje postęp i dochodzenie do prawdy. W eksperymentach naukowych też zawsze musi być zachowana grupa kontrolna.
Stosy wciąż płoną, tylko wyglądają inaczej niż kiedyś.
Pozdrawiam.
RE: Szczepionka Valneva dopuszczona - mniej kontrowersyjnej chyba długo nie będzie.