No właśnie mam zasadniczo inne przemyślenia, ale widzę, że nie dociera... Nie ma takiej siły, żeby mieli nad mną lub nad Tobą władzę, @webstorm wspominał tutaj przed chwilą coś i prawie naturalnym. W sumie to dobrze, że są też ludzie, którzy martwią się na zapas, ale nie mam zamiaru kolportować tego typu przekazu dalej. Jeśli widzę możliwość takiego rozwinięcia się przyszłości, w której zostajemy wolnymi ludźmi, to tym chcę się dzielić.
Jakie wychodzenie na ulicę? Przeciw komu? Jeśli rzeczywiście są tacy ludzie, to oni nie mówią takim językiem.
Jakie masz postuluty pozytywne? Czego byś chciał? Wolności UDZIELONEJ w jakim zakresie?
RE: "Nie będziesz posiadał niczego, a będziesz szczęśliwy" - nowy model ekonomiczny dla zrównoważonej przyszłości. [#22]