Dopiero teraz przeczytałem Twój mega mocny wpis. Trochę byłem poza cywilizacją i dopiero teraz siadłem do komputera. Nie możesz się poddać, nie ma w ogóle takiej opcji, dopóki żyjesz to wszystko możesz odmienić jak bardzo zła nie byłaby sytuacja. Przykro mi czytać o stracie przyjaciela, widzę Cię w Twoim bólu.
RE: Dziennik #104/2026 - spowiedź