Words
84
Reading
1 min
5y
hymmm darmowe frytki, może jak bym był bezdomny to bym się skusił ;) Ale nie jest prostsza metoda wystarczy nie pić alkoholu, nie brać narkotyków i normalnie iść do pracy. Ja za godzinę swojej pracy mogę żreć frytki cały dzień do wyrzygania.
Proponuję temu panu burmistrzowi, żeby zaproponował darmową panią do towarzystwa na godzinę. Myślę, że będzie zdecydowanie więcej chętnych :) I może też jakaś narodowa loteria szczepionkowa "zarejestruj QR kod i wygraj wycieczkę" ile plebsu się na to złapie aż boję się pomyśleć.
RE: Metoda na “frytki i burgera”