RE: RE: Mięso - wróg publiczny?
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Mięso - wróg publiczny?

Words
129
Reading
1 min
6y

Może to kwestia, że w USA jest inna jakość mięsa niż te w PL aczkolwiek ja też nie jem już mięsa z supermarketu, bo nie dam rady konsystencja i zapach padliny poprzeplatany chemią. Jem głównie mięso przygotowane w domu pozyskane prosto z ubojni od znajomego rzeźnika. No i po za tym są różni ludzie ja jak nie jem mięsa 3 dni, to ani nie jestem w stanie pracować ani myśleć. Ale mimo to nie jem mięsa we wszystkie piątki i posty typu środa popielcowa czy wielki tydzień. Jeszcze taka ciekawostka historyczna co do postów. Dawniej kościół nakazywał odstawienie mięsa na cały post (40 dni) niestety znamy tragiczne konsekwencje i kościół się z tego wycofał ponieważ koniec postu powodował zawyżoną śmiertelność. To ciekawy temat na rozkminę naukową w kontekście przymusu.

@czcibor360: Może to kwestia, | Ecency