RE: Mięso z probówki... to przyszłość?! [Szkoda strzępić ryja]
Ja bym panu Bilu powiedział "mój talerz, to moja sprawa" Kill Bill powinien znać te powiedzonko jako sponsor klinik aborcyjnych. zdaje się, że podobne było hasłem promocyjnym skrobanki.
RE: Mięso z probówki... to przyszłość?! [Szkoda strzępić ryja]