Czy Twoje ujęcie wody jest z pod dna rzeki? to by wiele tłumaczyło pestycydy płyną z pól do rzek... moje ujęcie wody było z warstwy wodonośnej jakiej nie powstydziła by się woda źródlana: ) niestety pewien nieuczciwy inwestor (który za to o czym teraz napisze pozywa ludzi oraz stosuje wobec nich groźby karalne. Załatwił też od znajomego policjanta wykaz osób piszących w internecie o tym problemie z lokalnego forum i wszystkim kazał się pozamykać) Facet wydzierżawił starą żwirownię nieopodal i nielegalnie zakopał tam śmieci kilkadziesiąt ton Gmina oczywiście nic nie może... prawdopodobnie śmieci szpitalne mieszane z komunalnymi. Od tego czasu po każdym mokrym sezonie w wodociągach mamy problemy z Ecoli a nawet pojawiają się okresowo pierwiastki promieniotwórcze. Sprawdziłem powiązania biznesowe tego jegomościa co ciekawe łączą go kontakty z takimi firmami jak "orlen eko" a to zwykły małomiasteczkowy cieć ... teorie spiskowe aż się same nasuwają może, to nie był jego pomysł z tymi śmieciami tylko ktoś mu kazał zniszczyć zdrowe ujęcie wody...
RE: Trujący świat glifosatu cz 1 - Wyniki badań