Ja preferuję czarny assam parzony w 100 C, w więziennym stężeniu :) może to trochę chamskie. ale tylko ten gatunek mi smakuje zdarza mi się nawet wyczuć różnice w smaku w poszczególnych dostawach tego samego producenta.
byłbym wdzięczny za sugestię co by mogło podobnie smakować, może bym się przekonał
RE: Nowy sezon na herbatę: czarna czy zielona?