Na początek trochę Historii. Setki tysięcy małych wysepek rozrzuconych po Pacyfiku i mniej lub bardziej prymitywni mieszkańcy. Często z biedy oraz braku białka kanibale. Spotykają się z białymi, jest początek lat 40dziestych i trwa IIwś biali przybywają w ogromnych ilościach i zakładają bazy. Na wyspy przylatują samoloty transportowe z zaopatrzeniem, tambylcy patrzą na cały ten rozmach i jedzenie "spadające z nieba" Gdy kończy się wojna biali zwijają zabawki i wracają do siebie. U tambylców rozwija się kult cargo, czyli system wierzeń opierający się na naśladowaniu pilotów i budowaniu samolotów z patyków i słomy.
U nas odstawiana szopka z Ukraińskim antonowym i dostarczonym ładunkiem zaczyna już przypominać taki kult.
Ja rozumiem, że to największy samolot, że pierwszy raz u nas, że przywiózł ważny ładunek. no ale nie róbmy z tego kultu. Nasuwa mi się też pytanie dlaczego nie wysłano naszego herkulesa albo chociażby 2-3 transportowych Cas ? albo nawet samolotu pasażerskiego należącego do LOTu. Może i zabrały by mniej ale można to było zrobić bez czekania w kolejce i o wiele taniej.
„Koszt tej operacji, zrealizowanej na zamówienie państwowych spółek KGHM i Lotos, szacowany jest na kwotę 12 mln zł. Eksperci zwracają uwagę, że Antonow An-225 to najdroższy w eksploatacji samolot towarowy używany głównie do transportu wielkogabarytowego”
(Fot: Rafał Goglewski/Reporter)