BW-VC1 to najnowszy model robota sprzątającego od firmy Blizwolf. Firmę charakteryzuje to, że przykłada się do jakości swoich produktów a przy tym ceny są bardzo atrakcyjne. Produkty tej firmy mogę kupować w ciemno, podobnie jak Xiaomi i wiem, że będzie to udany zakup. Marka BlitzWolf powstała w Chinach w 2010 r. Początkowe działania firmy skupiły wokół opracowania odpowiedniego standardu kabli USB oraz ładowarek. Aktualnie oferta rozszerzyła się znacząco o robotykę domową, głośniki, słuchawki i nowe rozwiązania z zakresu inteligentnego domu.
Produkty firmy Blitzwolf można znaleźć w sklepie Banggood, Amazon oraz na Aliexpress
Odkurzacz BlitzWolf BW-VC1 ma wiele do zaoferowania: laserowe skanowanie pomieszczeń (Laserowy czujnik odległości LDS skanuje pomieszczenie w 360 stopniach, w celu zrobienia mapy pomieszczenia), korzystanie z implementacji algorytmu SLAM (sprawia, że odkurzacz oblicza najbardziej efektywną drogę do czyszczenia pomieszczenia), dużą moc ssania, 3 godziny pracy, wiele funkcji w aplikacji, a przede wszystkim cena z kuponami ze strony czajna.pl wynosi troszkę powyżej 200 USD (~850zł). Wiele na to wskazuje, że Xiaomi / Roborock ma mocnego i dużo tańszego konkurenta, którego warto brać pod uwagę przy wyborze nowego odkurzacza.
Powodem zmiany odkurzacza był brak możliwości sterowania ILIFE A6 z poziomu aplikacji (ze smartfona sterowany jest ILIFE A7, ale jest droższy od BW-VC1). Druga sprawa, to losowe miejsca, do których jeździ oraz praca aż do rozładowania (czasami nie potrafi znaleźć bazy i wyłączą się na środku pokoju). Ogólnie jestem zadowolony z ILIFE, ale wspomniane wady zdecydowały o nabyciu robota z mapowaniem i sterowaniem w aplikacji.
Jeśli miałbym opisać BlitzWolf BW-VC1 i ILIFE A6, to tak jakby trochę porównywać samochód wspomagany najnowszymi sensorami i algorytmami do zwykłego auta z mniejszym silnikiem i kilkoma udogodnieniami i każdy z nich kosztuje tyle samo. Jaki by był twój wybór?
Robot wykonany jest z plastikowych elementów dobrej jakości w kolorze czarny mat. Na wierzchu robota wyróżnia się niewielka wieżyczka, którą można znaleźć także w odkurzaczach Xiaomi. Jest to Laserowy czujnik odległości LDS skanuje pomieszczenie w 360 stopniach. Za pomocą algorytmu symulacji i lokalizacji (SLAM) wyznacza sobie układu mieszkania i określenia najlepszą trasę sprzątania.
Na górnej obudowie znajdują się także podstawowe przyciski, takie jak włącznik (start / stop), powrót do bazy oraz dioda LED, która informuje o poziomie baterii (>20% biały, <20% czerwony) lub błędzie (czerwony kolor).Reset ustawień Wi-Fi wykonuje się za pomocą jednoczesnego przetrzymania 2 przycisków przez 3 sekundy (Dock + Power)
Pod otwieraną klapką znajduje się łatwo wyjmowany pojemnik na kurz o pojemności 0.38L wraz z filtrem HEPA. Warto również dodać, że filtr można myć pod bieżącą wodą!
Skuteczność odkurzania robota Blitzwolf BW-VC1 związana jest jednak nie tylko z siłą ssącą silnika. Dużym wsparciem są znajdujące sie od spodu dwie zmiotki oraz szczotka główna.
Z boku urządzenia znajdują się dodatkowe czujniki zderzeniowe, ultradźwiękowe oraz głośnik, styki ładowania oraz wylot powietrza.
Odkurzacz ma baterię o pojemności 5200mAh (podobnie jak Xiaomi / Roborock). Czas pracy na jednym ładowaniu według producenta wynosi 3h (2.5h - Xiaomi). Wynik jest realny, ponieważ za każdym razem, podczas dwudziestominutowego odkurzania schodzi tylko około 10% baterii. W tym czasie robot jest w stanie posprzątać do 30 metrów kwadratowych.
Co do ładowania, to ciężko jest mi określić jak długo trwa, ponieważ stacja ładująca jest ciągle włączona i po skończonym odkurzaniu robot wraca do bazy i ładuje się do pełna. W takim przypadku proces ładowania, przy sprzątaniu dwa razy dziennie około 30 metrów kwadratowych jest praktycznie niezauważalny.
Kiedy bateria będzie na wyczerpaniu – robot sam wróci do stacji ładującej, a po naładowaniu wznowi pracę.Blitzwolf BW-VC1 oferuje siłę odkurzania aż 2200 Pa. Najnowszy Roborock S6 od Xiaomi ma 2000Pa. Na jakość sprzątania wpływa jednak nie tylko sama moc. Istotne są też pozostałe elementy jak np. czujniki oraz algorytm planowania sprzątania. Odkurzacz podobnie jak te od Xiaomi, jeździ w sposób bardzo uporządkowany i nie wali w każdy napotkany mebel. W aplikacji znajduje się podgląd na żywo, więc można sprawdzić w jaki sposób planuje sobie trasę.
Odkurzanie według mnie jest bardzo efektywne i zajmuje góra 30 min (około 35 metrów kwadratowych). W przypadku Ilife A6 wyglądało, to tak że robot jeździł tak długo, aż do momentu rozładowania. Co prawda Ilife jest bardziej cichy, ale różnica w efektywności i sterowaniu pomiędzy jednym i drugim jest przeogromna. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że podczas naszej nieobecności odkurzacz można uruchomić zdalnie z aplikacji. Po przyjściu do domu jedyne, co trzeba będzie zrobić, to opróżnić pojemnik na kurz.
W domu mam kota i staram się puszczać robota co najmniej 2 razy dziennie. Efekt za każdym razem się zdumiewający. Niby nic nie widać na podłodze a pojemnik potrafi być zapełniony do połowy. Zebrany kurz można łatwo wysypać a pojemnik oraz filtr HEPA umyć.
Blitzwolf BW-VC1 można uruchomić za pomocą przycisków na obudowie, ale żeby skorzystać z pełni jego możliwości, musimy zainstalować aplikację Blitzwolf Clean. Z jej wykorzystaniem możemy szybko połączyć się zdalnie poprzez sieć WiFi z naszym robotem i uzyskać dostęp do wszystkich jego funkcji. Dobrą wiadomością jest to, że co jakiś czas aplikacja dostaje poprawki i nowe funkcjonalności, ponieważ czasami kuleje (potrafi się wyłączyć lub pokazuje urządzenie jako offline - często przy przełączaniu pomiędzy aplikacjami)
Podczas pierwszego startu robot tworzy sobie mapę pomieszczenia i zaczyna sprzątanie. Przy następnym odkurzaniu wczytywana jest mapa z ostatniego przejazdu. Mamy także możliwość wyczyszczenia mapy, w celu stworzenia nowej lub np. wczytanie mapy z historii (Sweep history)
W trakcie odkurzania mamy podgląd, w którym miejscu aktualnie znajduje się robot. W każdej chwili, podczas wstrzymania odkurzania możemy dodać do mapy np. wirtualne ściany / obszary do sprzątania / zastrzeżone obszary. Po powrocie do stacji ładującej mapa ze zmianami zostanie zapisana w historii.
Ciekawe narzędzia w aplikacji: