Witam wszystkich przemiło i przesympatycznie na tym jakże wspaniałym portalu jakim jest...
.
.
.
.
#Steemit !!!!!!
Zanim powiem kilka słów o sobie
Blog będzie poświęcony ogólnie pojętemu “zdrowemu trybowi życia” - nie lubię tego pojęcia ze względu na całą otoczkę wykreowaną przez skrajnych naturzystów czy mainstream. I proszę mnie nie zrozumieć źle. Nic do naturzystów nie mam. Każdy żyje jak mu się podoba, a nawet powinien to robić! W tym blogu również nie znajdziesz reguł według których masz żyć. Będę tu przedstawiał moje podejście. Normalne. Zdrowe. W którym jest miejsce na wyjście ze znajomymi na piwo. Sen krótszy niż wzorowe 8 godzin. Jedzenie glutenu. Przejeżdżanie na późnym pomarańczowym. Hazard i inne grzechy.
Nazywam się Artur i jestem trenerem personalnym z Gdańska ;) …
Pierwsze światło ujrzałem w Elblągu. Moja kochana mama jest Rosjanką, co może być przyczyną zakorzenionej we mnie potrzeby mocnych wrażeń. Od dziecka uprawiam sporty ekstremalne.
Zdjęcia powyżej były wykonane jeszcze gdy byłem nieletni. W chwili pisania tego postu mam 27 lat, czyli 6 lat po wydarzeniu, które zmieniło moje życie i prawie je zatrzymało…
Zapewne nikogo nie zaskoczę faktem, że do Gdańska przyjechałem na studia. Na początek Oceanotechnika i okrętownictwo - Politechnika Gdańska. Miałem zajawkę na sporty wodne, więc wybrałem. Okazało się jednak, że mój temperament nie godzi się na rysowanie statków, więc wiele się nie zastanawiając, postanowiłem spełnić swoje marzenie i dostać się do Gromu.
Grom - Wojskowa jednostka specjalna do działań antyterrorystycznych.
W skrócie - HARDCORE. Selekcja do tej jednostki to temat na cały osobny post, więc delikatnie mówiąc jest bardzo ciężko. Podszedłem do tematu strategicznie i poszedłem najpierw na podstawowe szkolenie zrobić z siebie Szeregowego. Szkolenie zakończyłem z najwyższym wynikiem z całej jednostki.
I już zaczynałem się martwić, że jak będę w Gromie, to nie będę miał czasu na treningi, gdy nagle problem się rozwiązał miesiąc później, na nieco mniejszym turnieju futbolu amerykańskiego.
Ciśnienie spadło do 60/20. Rozległy krwotok wewnętrzny - wymienili mi w ciągu kilku godzin całą krew. Nie zobaczyłem światła, ale ponoć byłem blisko wejścia do tego legendarnego tunelu...
.
.
.
Operacja.
.
.
.
Pobudka... I nowy JA, tylko bez nerki i z kategorią D według komisji wojskowej.
Zachęcam do zadawania pytań w komentarzach i śledzenia mojego profilu.
FB. https://www.facebook.com/Koszelow.Artur/
Inst. https://www.instagram.com/koszelow.artur/