Myślę, że popularność tego typu baniek "wiedzy alternatywnej" wynika wprost z piramidy Maslowa. Gdy zaspokojone zostaną potrzeby fizjologiczne i bezpieczeństwa, każdy pragnie zaspokoić również potrzeby wyższgo poziomu.
Kółka płaskoziemskie, Lehickie, ziębistyczne, antysystemowe świetnie zaspokajają potrzebę przynależności. Zwłaszcza dotyczy to osób, które ze względu na specyficzny zestaw cech osobowości mogą mieć problemy z zaspokojeniem tej potrzeby w świecie pozawirtualnym, w lokalnej społeczności, w realnym kręgu towarzyskim.
Idźmy wyżej - wypisując samodzielnie treści wyznawane przez grupę, dostarczając "dowodów" na poparcie ich tez, albo będąc aktywnym propagatorem tychże założeń, można zaspokoić potrzeby szacunku i uznania. Wprawdzie tylko w gronie należącym do tej samej bańki, ale skoro na innych polach się nie udaje, to lepszy rydz niż nic.
Dochodzimy wreszcie do potrzeby samorealizacji. I tutaj również można wyśmienicie realizować potrzeby poznawcze (wiedzy, rozumienia, nowości) - wprawdzie w zakresie wspominanej "wiedzy alternatywnej", ale bonusem jest to, że są to treści łatwo przyswajalne, niewymagające w zasadzie żadnych kompetencji, nienawiązujące do podstaw wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny. W zasadzie wystarczy zaakceptować "dogmaty" obowiązujące w grupie i śledzić nowe "odkrycia" czyli zasubskrybować kanał na YT.
RE: Potęga polskiej szurii