Naszukałam się danych, aby sprawdzić do swojego ostatniego artykułu, czy dąb kopalny rzeczywiście jest "rzadszy niż diament". Żadnych konretów nie udało mi się znaleźć. Najlepsze opracowanie dotyczyło rynku diamentów w USA, o dębie kopalnym żadnych twardych danych w necie.
Statystyczny Amerykanin wydaje się być niesamowitym tradycjonalistą w wielu względach. Przestrzega norm społecznych, które "sam wymyślił" (a które właściwie zostały jemu albo pokoleniom jego rodziców czy dziadków wpojone przez wzorce z telewizji, nierzadko motyw jest marketingowy).
Tak właśnie jest z diamentowym pierścionkiem zaręczynowym. Mało to innych przepięknych kamieni? Niektóre są nawet dużo droższe niż banalny diament. Nieważne. Inne kamienie mają skomplikowane nazwy. Zresztą Marylin, dziewczyny Bonda, "Różowa Pantera" - we wszystkich filmach mają diamenty. Tak się tworzy nowe świeckie tradycje.
Jak poważna jest sprawa z pierścionkiem zaręczynowym, niech świadczy profesjonalny kalkulator do wyliczania tego, ile powinien on kosztować. https://www.estatediamondjewelry.com/engagement-ring-calculator/
Mój pierścionek zaręczynowy nie ma nic wspólnego z amerykańską tradycją. :)
RE: Diament - najdroższy węgiel na świecie?