Są piękne, ale nieduże. Te zdjęcia to makrofotografie. W rzeczywistości te moje mają jakieś 25mm długości. :)
Wyhodowano już pełną paletę kolorów Neocaridina davidi. Do tego jeszcze odmiany prążkowane. W lokalnym sklepie zoologicznym dowiedziałam się, że mają stały dostęp do hodowli niebieskich i czerwonych. Ale jeżeli ktoś ma ochotę pojechać gdzieś dalej lub zaryzykować zakup w sieci i wysyłkę krewetek, to w Polsce hoduje się prawdziwe cudeńka.
RE: A może krewetkarium?