Wczoraj zapomniałem wrzucić raport z Actifit, ale byłem tak zmęczony po pracy, że padałem na ryj. Wczoraj pod koniec dniówki tak mnie zaczęły męczyć zakwasy, że... Pewnie po tych brzuszkach. Nie wiem jakim cudem wróciłem do domu, a dzisiaj rano to był Sajgon. Ale na szczęście później to rozchodziłem i ból minął.