Words
104
Reading
1 min
Listen
Play
1y
Też mi się wydaje, że to właśnie nastąpiło czyli przeszarżowanie z koncepcją, bo pomimo mojej opinii, że ta gloryfikacja jest to nie jestem w stanie uwierzyć w to, że to był celowe, żeby ludzi zachęcać do alkoholu. Myślę, że konsekwencje pokazane w filmie są tak mocne, że ogólny obraz jest przygnębiający, ale jednocześnie wiele euforycznych scen nie do końca mi się podobało. Taki trochę misz masz występuje, że w pewnym momencie tragizm miesza się z jakąś totalna dopaminową jazdą i mój mózg wtedy zrobił niesamowitego fikołka. Ciekawa jestem Twojej opinii o tym filmie, bo znasz się na tym i bardzo lubię czytać Twoje recenzje.
RE: Na rauszu