Words
102
Reading
1 min
Listen
Play
1y
Totalnie! Śmieję się trochę sama z siebie, że jestem Grażyną biznesu, ale przy takich oszczędnościach to nie mam nic przeciwko. Dzisiaj w sumie była podobna sytuacja, trochę śmieszna. Nie miałam totalnie po co iść do sklepu, ale dla zabawy sprawdziłam sobie biedronkowy szejkomat w apce i wypadła mi tak kozacka promocja, że poszłam do sklepu, bo mam blisko. Mam nadzieję, że przemodelowanie mojego odżywiania i zakupów przyniesie pozytywny efekt w kwestii moich finansów, bo faktycznie jest tak jak mówisz, że w skali miesiąca to mogę kręcić nosem, że jednorazowo był wysoki wydatek, ale w dłuższej perspektywie czasu to jest mega duża oszczędność.
RE: Dziennik #167/2025 - królowa promocji