Z tego, co widzę na grupach, to w Polsce również uciekają poza miasta i nawet zaczynają zakładać osady kontrolowane. Gromadzą żywność militaria gadżety fotowoltaiczne, łączność radiową jakby jutro miał nastąpić wrogi atak i widać ogromne zainteresowanie. Jak to twoje miejsce na zdjęciach to masz szczęście.
RE: Fatass Journal... #767, czyli wracam do gry