Words
76
Reading
1 min
Listen
Play
6y
Ja też pamietam, że lekcje z pierwszą nauczycielką były dla mnie powodem do dumy. Poznawanie nieznanego... tajemnica, którą na takich lekcjach zgłębialiśmy... oswajanie obcego... Chodziłam dumna i blada, że oto "znam" język obcy. No ale przyszła druga belferka i zamiast kontynuacji miałam powtórkę. A zamiast zabawy i ciekawych zajęć nudne definicje, których nikt nie tłumaczył w sposób zrozumiały. No i znielubiłam język na długo. Bardzi się ciszę, że udało mi sie z tego znielubienia wyjść. :)
RE: Angielski to zło!