Na wstępnie gratuluję nie przyjęcia mandatu i walki o wolność. Ja też nie noszę maseczki nigdzie gdyż nie ma takiego prawnego wymogu. Żadne tłumaczenie w postaci "zakładam maskę w sklepie" nie ma tutaj znaczenia a wręcz przeciwnie, działa na Twoją niekorzyść. Można z Twojej wypowiedzi wysnuć wniosek że teraz przyznajesz się do winy bo wiesz że powinieneś ją nosić skoro zakładasz ja w sklepach. Uważaj na wypowiadane słowa i bardzo je oszczędzaj w kontakcie z policją i sądami, zwłaszcza tymi niezawisłymi sądami.
Moim zdaniem podczas przesłuchania powinieneś powołać się na artykuł 46 pkt. b) ustawy o chorobach zakaźnych i oświadczyć że nie jesteś osobą chorą ani podejrzaną o zachorowanie o której jest mowa w ustawie bo rozporządzenie zostało wydane właśnie do tej ustawy jako akt niższego rzędu. Na pozostałe pytania odmawiaj udzielania odpowiedzi. Im więcej powiesz, tym więcej może zostać wykorzystane przeciwko Tobie. Pamiętaj że policja to nie sąd, oni nie są od wysłuchiwania Twoich racji. Dopiero w sądzie, o ile dojdzie do rozprawy, masz możliwość przedstawienia swojej linii obrony. Policji zależy tylko na tym, aby wyciągnąć od Ciebie dowody a najlepiej żebyś przyznał się do winy, albo jeszcze lepiej żebyś od razu przyjął mandat.
Gratuluję trzeźwości myślenia i słusznej decyzji!
Pamiętaj że na zgłoszenie przekroczenia uprawnień przez policjanta oraz zgłoszenie przestępstwa w postaci nadużycia władzy masz chyba pięć lat, bo dopiero po takim czasie przedawnia się takie przestępstwo. Zbieraj dowody i do dzieła! Nie wiem natomiast czy legalne jest nagrywanie takiego przesłuchania - lepiej się dowiedz.
Nie wiem też kiedy przysługuje ci adwokat z urzędu podczas takiego przesłuchania - ale chyba możesz tego zażądać. Mam nadzieję że inni użytkownicy HIVE pomogą.
Zobacz też mój artykuł: @amadek/maseczki-jako-przyklad-przemocy-prawnej-stosowanej-przez-panstwo-wobec-obywatela
RE: Cowidowa opresja dopadła i mnie