E-ziny czyli internet off-line

amadek(58)
Published in
#polish
Words
230
Reading
2 min
Listen
Play
5y

Lata 90. Płaci się nie za prędkość dostępu do Internetu tylko za czas spędzony w Internecie. Po wybraniu numeru 0202122 sprytniejsi pobierali wszystkie interesujące ich materiały a następnie połączenie było rozłączane. Niektóre e-ziny dostawaliśmy na maila, inne trzeba było pobrać ze strony internetowej. Będąc off-line mogliśmy już czytać bez obawy o wysoki rachunek za telefon.

E-ziny były ciekawym zjawiskiem socjologicznym, którego chyba nikt nigdy w Polsce nie badał. Ludzie organizowali się i tworzyli magazyny internetowe hobbystycznie. Najczęściej były to strony internetowe udostępniane w paczkach ZIP stworzone do przeglądania w trybie off-line. Końcówka lat 90 to był prawdziwy rozkwit e-zinów. Powstała nawet strona MagaZINier. Był to katalog e-zinów z możliwością zapisania się na wszystkie magazyny jednocześnie. Kiedyś firma będąca właścicielem domeny g3.pl zaoferowała kilku magazynom hosting i domenę. Kilka magazynów (które do tej pory używały najczęściej domeny prv.pl) skorzystało z oferty. Niektóre miały nawet sponsorów. Na przykład DecHa organizowała konkursy w których nagrodami był podzespoły komputerowe.

Ostatnie umarły wraz z nadejściem szerokopasmowego Internetu. DSL skutecznie zabił e-ziny gdzieś na początku trzeciego tysiąclecia.

Kiedyś jako człowiek ciekawy świata subskrybowałem wszystkie magazyny internetowe na jakie natknąłem się w sieci. Niektóre czytałem, inne przeglądałem pobieżnie. Wszystkie trafiały do odpowiedniego katalogu na dysku twardym. Trzymam je od dwudziestu lat a dzisiaj udostępniam je Wam, abście mogli cofnąć się do czasów kiedy internet nie był zdominowany przez korporacje, portale społecznościowe i handel.

Link: Pobierz paczkę z e-zinami.

E-ziny czyli internet off-line | Ecency