Serial naprawdę niezły, po obejrzeniu zapowiedzi martwiłem się, że będzie zbyt ckliwy - ale jednak daje radę. Mieszanka przesmutnych dialogów i scen z cudownie brutalnym i szczerym humorem cynika bez żadnych świętości. Pycha. I Gravies jest w tej roli przegenialny.
I pięknie pojechał na tym rozdaniu.
RE: "After life" - mały, wielki serial rodem z Wielkiej Brytanii