Words
391
Reading
2 min
Listen
Play
6y
Odwalasz świetną robotę pisząc o tematach związanych z cyberbezpieczeństwem. Mamy już XXI wiek, większość ludzi nie pamięta świata bez internetu a mimo to ogólnospołeczna świadomość zagrożeń związanych z tym medium jest bliska zeru.
Dorzucę coś od siebie.
- W sprawie Ransomware'u. Najważniejsze to mieć kopie zapasowe. Poczytajcie o tym i zaplanujcie jak to robić - zdarzały się przypadki, gdy przez nieprzemyślane procedury tworzenia kopii bezpieczeństwa, podczas ataku one również zostały zaszyfrowane. Kiedy to się już zdarzy, nie panikujcie. Szukajcie informacji - zdarzało się, że badacze bezpieczeństwa jakiś czas po ataku nowego ransomeware'u publikowali darmowe oprogramowanie dzięki, któremu można było odzyskać zaszyfrowane dane bez płacenia okupu. Ale wymagało to by przestępcy podczas tworzenia oprogramowania szyfrującego popełnili błędy (kryptografia to nie jest łatwy temat :-) ). Nie liczyłbym jednak na to za bardzo - to będzie się to zdarzać coraz rzadziej. Nie tylko dlatego, że się uczą na błędach (i często podkradają sobie nawzajem pomysły i kody źródłowe) ale przede wszystkim dlatego, że istnieją gotowe platformy stworzone przez najzdolniejszych z nich, w których można wynająć gotową infrastrukturę z gotowym i sprawdzonym oprogramowaniem każdemu, kto nie ma pojęcia jak samemu coś takiego stworzyć. To oznacza dwie rzeczy: oprogramowanie ransomware'we będzie coraz bardziej zaawansowane i niezawodne oraz będzie więcej ataków z jego użyciem.
- Co do ataków phishingowych za pomocą maili. Warto spojrzeć na nadawcę ale to nie wystarczy. Przez niewiedzę lub błędną konfigurację dostawców usług poczty elektronicznej (albo wewnętrznej infrastruktury firmowej) ciągle zdarza się, że konfiguracja ta umożliwia przestępcom podszycie pod dowolnego maila (z zewnątrz). Fałszywy mail może więc w niektórych przypadkach mieć dokładnie takie same pole nadawcy jak prawdziwy. Trzeba więc zwracać uwagę również na inne rzeczy - błędy ortograficzne i gramatyczne, literówki, brak polskich liter, błędy stylistyczne (wynikające z korzystania z translatorów) inna szata graficzna itp. itd. Jeśli Twój klient pocztowy umożliwia podgląd nagłówków wiadomości, porównaj je ze starymi wiadomościami od tej samej osoby co do których masz pewność, że są autentyczne. Ale nawet i taka weryfikacja może nie wystarczyć - przecież na skrzynkę pocztową szefa czy kuzyna też się można włamać a potem rozsyłać do wszystkich osób z książki adresowej oryginalne maile (w sensie niczym nie różniące się od tych wysyłanych przez prawdziwego właściciela skrzynki) z linkiem do podstawionej strony albo złośliwym oprogramowaniem. Zawsze warto mieć antywirusa ale i (szczególnie w przypadkach związanych z pieniędzmi) rozważyć kontakt z nadawcą wiadomości poprzez inny kanał.
RE: Psychologia ataku ransomware, czyli, co sprawia, że ofiary klikają linki