RE: RE: Technologie na wojnie z pandemią?
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Technologie na wojnie z pandemią?

alcik(53)
Published in
#polish
Words
528
Reading
3 min
Listen
Play
6y

Korea Południowa tak chwalona za świetne radzenie sobie z epidemią, korzystała z danych o historii transakcji kartowych i danych lokalizacyjnych z telefonów chorych. Do prześledzenia przeszłych lokalizacji zakażonych i do ostrzegania osób, które przebywały w tym samym czasie w tym samym miejscach. Nie udało mi się znaleźć żadnej informacji o tym jakie dane z telefonów chodziło (w sensie jak zostały zebrane). To jest łatwe tylko dla Googla czy Apple'a, które mogą praktycznie robić co chcą w swoim oprogramowaniu ale te nie są ani koreańskimi ani polskimi spółkami. Pamiętajmy, jednak że każdy operator komórkowy ma logi BTSów, które pozwalają określić do którego BTSa dany telefon był zalogowany w danym momencie. Nie daje to zbyt dokładnej lokalizacji, anteny BTSów mają zasięg do kilku kilometrów. Oczywiście triangulacja na bazie danych z BTSów również jest możliwa i daje lokalizację z dokładnością do kilkudziesięciu metrów jeśli dobrze pamiętam. Ponad 15 lat temu, ówczesna Era, udostępniała komercyjną usługę opartą właśnie na triangulacji sygnałów BTSowych bodajże pod nazwą "Gdzie jest moje dziecko" albo coś w tym rodzaju (ówczesne telefony albo nie miały jeszcze GPSów albo miały je tylko te najdroższe). Tylko usługa ta działała w czasie rzeczywistym - nie było możliwości sprawdzenia przeszłych lokalizacji jeśli dobrze pamiętam. Nie wiem czy dane historyczne z logów BTSowych byłyby wystarczające do kalkulacji triangulacyjnych. I czy do przetwarzania ich na masową skalę wymagana byłaby jakaś znaczna moc obliczeniowa. I o ile rząd Korei Południowej można podejrzewać o posiadanie odpowiednich zasobów i wystarczającego zaplecza inżynieryjnego to w przypadku naszych władz można mieć tylko wątpliwości.

Chyba, że nasz rząd planuje wysłużyć się innymi - w tym przypadku prywatnymi przedsiębiorstwami telekomunikacyjnymi za ich własne pieniądze. Oto ciekawy fragment z projektu przepisów mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się pandemii (pisownia oryginalna, wytłuszczenia moje):

Art.11f.

  1. W związku z przeciwdziałaniem COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej, operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. –Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2019 r. poz. 2460 oraz z 2020 r. poz. 374) jest obowiązany do udostępniania ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji danych o lokalizacji, obejmujących okres ostatnich 14 dni, telekomunikacyjnego urządzenia użytkownika końcowego chorego na chorobę zakaźną COVID-19 lub objętego kwarantanną, na żądanie oraz w sposób i w formie ustalonej przez ministra właściwego do spraw informatyzacji.
    2.Operator w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. –Prawo telekomunikacyjne na żądanie ministra właściwego dospraw informatyzacji jest obowiązany do przekazania w sposób i w formie ustalonej przez tego ministra, w celu przeciwdziałania COVID-19, podczas stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo stanu klęski żywiołowej zanonimizowanych danych o lokalizacji urządzeń końcowych użytkowników końcowych.
    3.Zgoda użytkownika końcowego na przetwarzanie i udostępnianie danych, o których mowa w ust. 1–2, nie jest wymagana

Powyższe sugeruje, że być może jednak moja skromna wiedza na ten temat jest nieaktualna i dane zapisywane przez operatorów są wystarczające do określenia dość dokładnej lokalizacji każdego telefonu.
Wyobraźnia od razu podpowiada mi jakieś czarne scenariusze dotyczące punktu pierwszego, gdzie rząd pod pretekstem potencjalnego kontaktu z zakażonymi, wysyła przeciwników politycznych na kwarantannę i z miejsca ma pretekst do legalnego monitorowania lokalizacji ich telefonów. Zastanawia mnie też o co chodzi w punkcie drugim? Po co rządowi zanonimizowane (w jaki sposób) dane lokalizacji wszystkich telefonów?

@alcik: Korea Południowa | Ecency