Czyj ten kot? Domowy zwierzyniec.

Czyj jest kot? Tak pyta moja żona zwłaszcza wieczorem kiedy kładziemy się do łóżka. Kot ulubieniec dzieci i żony najwyraźniej uwielbia spać wtulony we mnie. Wbija się we mnie jakbym stanowił jego poduszkę. To że jestem grubawy, pewnie mu się podoba, ciepło, mięciutko i bezpiecznie.

IMG_20210822_071255.jpg

Śmiać mi się z tego chce, bo codziennie słyszę "to nie fer, Kitek chodź tu do mnie", a Kitek co, tup tup i już jest koło mnie i tym swoim mruczeniem, daje znać, "uwaga, będę ugniatał i kład się spać - nie ruszać". I tak to "rana". Czyli 2 lub 3 w nocy. Potem trzeba wstać i zacząć polować.

IMG_20210827_174651.jpg

Odkąd jest kot nie widziałem w domu żadnej myszy ( i to jest na plus), więc na co tu zapolować. No cóż najlepiej na psa. Prawie jak mysz tylko z 500 razy większa. Więc kot wstaje idzie na róg łóżka, bada teren, przy czajka i hop na psa, a potem chodu pod łóżko. W kur...y pies reaguje od razu i za kotem, potem ostre hamowanie bo przecież "uwaga! niski most!". Zaspany dopiero na końcu stwierdza że nie zmieści się pod łóżko, a podłoga śliska. Więc całą siłą je but w łóżko.

Pobudka! Nic tak nie wkurwia człowieka jak przebudzanka w środku pięknego snu. No cóż człowieku skoro już wstałeś wyjdź z nami na dwór. Więc ja biedny człowieczyna, zaspany wychodzę z potworami na dwór, usypiając na stojąco. Pies idzie do domu jak tylko zrobi swoje, kot zaś znika gdzieś w ciemnościach. Idę po prostu do domu dalej spać.

Po jakiejś godzinie kot pod oknem balkonowym zaczyna swoją miauczącą serenadę. "Wpuść, miau, wpuść bo zimno, miau, czemu nie otwierasz, miau!" I znów z bluzgami na ustach wstaje i na śpiocha otwieram mu okno. I po co? Po to tylko żeby o 6 rano mieć ponownie pobudkę. Zastanawiam się czy to nie spisek z kogutami, tylko zaczyna dobrze świtać i już pobudka.

Kiedy nie chce wstać, pies wchodzi przednimi łapami koło mojej głowy i zaczyna mnie lizać po wszystkim co sięgnie tym swoim jęzorem. Kiedy to nie pomaga idzie w dół i zaczyna od lizania stóp (cwaniaczek już wie że zawsze nogi muszę mieć odkryte), nie pomaga zaczyna gryźć za palce. Skubaniec.

IMG_20210801_123437.jpg

Więc ja niewyspany, nieprzytomny wstaję i robię żarcie najpierw psu, a gdybym zapomniał o kocie to nagle z drapaka włącza się przypominacz "miauuuu!". I tak codzień. A kiedy już wszyscy nie śpią to co? Zwierzątka idą spać, bo skoro balowało się od rana to teraz trzeba odespać. Ale i tak kocham te zwierzaki, no psiaka może więcej, bo przecież ja jestem psiarz. Chyba, już teraz sam nie wiem.

IMG_20210811_132833.jpg

Wszystkie zdjęcia moje autorstwa.

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
1 Comment