Keto dieta - dzień trzynasty

Sobota – to już trzynasty dzień mojej diety keto. Jeszcze nigdy tak długo nie wytrzymałem na żadnej diecie. Pomiary z dziś: cukier 110, waga 110,3. Lecę w dół i to mi się podoba, jest szansa że w końcu zejdę do swojej wagi 86 kilogramów. Zaczynam też nabierać nawyków żywieniowych. Kiedy jestem u kogoś potrafię odmówić nawet najbardziej ulubionych moich potraw.

Niestety jak do tej pory nikt nie zauważył, że odpadło mi parę kilo, a szkoda. To by mnie jeszcze bardziej zmotywowało. Mowa oczywiście o osobach które dawno mnie nie widziały i niewiedzą o mojej diecie keto.

Śniadanie
Ogórek kwaszony 64 gramy, mięso z dodatkiem cebuli 150 gram. Wiem że w mięsiwie z Biedronki są konserwanty, ale wczoraj rozmawiałem z kimś, kto od 2 lat jest już jest na diecie keto i ma na stałe włączone do swoich posiłków mięsiwo w słoikach. Ja też od czasu do czasu będę to jadł. Nie dość że mi to smakuje, to praktycznie nie ma węglowodanów. Wartość odżywcza dzisiejszego śniadania:

cholesterol: 0
tłuszcz: 27,13
węglowodany: 3,70
cukier: 2,93
białko: 21,21
kalorie: 351

Zrzut ekranu 2021-07-31 081511.png

Drugie śniadanie
Ogórek kwaszony 63 gram, mortadela paprykowa 119g. Może ktoś mnie skrytykuje za tą mortadelę, ale dieta dietą a nie mam też zamiaru rezygnować z tego co lubię, tym bardziej że mortadela ma mało węglowodanów. Wartość odżywcza:

cholesterol: 0
tłuszcz: 17,15
węglowodany: 5,94
cukier: 0,67
białko: 12,47
kalorie: 227

IMG_20210731_110032.jpg

Obiad
Sałata, ogórek zielony obrany, pomidor malinowy i kotlet z mięsa mielonego z szynki wieprzowej bez bułki tartej z natką pietruszki i słonecznikiem zrobiony w parowniku. W tabeli kalorycznej był tylko mielony domowej roboty, podejrzewam, że mój kotlet ma dużo mniej węglowodanów, ale niech tak zostanie. Wartość odżywcza:

cholesterol: 0
tłuszcz: 18,15
węglowodany: 13,77
cukier: 5,14
białko: 21,44
kalorie: 286

IMG_20210731_133026.jpg

Dotychczas udało mi się utrzymać węglowodany na poziomie 11%. Przekroczyłem 1% ale tak jak wcześniej pisałem mój kotlet ma dużo mniej kalorii. Nie zawiera ani mąki, ani bułki tartej czy bułki namoczonej w wodzie. Jak smakuje, no cóż mnie nie zbyt. Pewnie będę musiał się do tego smaku przyzwyczaić. Kotlet jest zjadliwy, miękki i da się przeżyć.

Kolacja
Tak naprawdę nie wiem jak nazwać to co zjadłem. Młoda kapusta z kiełbaską podsmażaną, z papryką, cebulą, pomidorem posiekanym jak najdrobniej. Papryka oczywiście żółta i czerwona (została z wczoraj). Do tego kotlet z obiadu, którego też nie ma w tabeli. Wartość odżywcza z dupy:

cholesterol: 0
tłuszcz: 24,67
węglowodany: 16,80 (pewnie o wiele mniej)
cukier: 7,02
białko: 21,97
kalorie: 353 (pewnie też mniej)

IMG_20210731_175825.jpg

Jest 19, półtorej godziny temu jadłem kolację. Żona namawia mnie na grilla, zastanawiam się czy złamać regułę czy nie. Pewnie jedna kiełbaska z grilla z musztardą by mi nie zaszkodziła. Muszę to przemyśleć. Jak narazie dzień minął bez cholesterolu z 12% węglowodanów (pewnie jest mniej) 63% tłuszczu i 25% białek.

Zrzut ekranu 2021-07-31 191500.png

Dzisiaj to ostatni wpis, teraz będę pisał raz w sobotę na koniec dnia z podsumowaniem kolejnych tygodni. Muszę też poszperać i poszukać więcej przepisów diety keto na miarę mojego portfela. Jak narazie nie było źle, koszty dzienne wahały się pomiędzy 30 zł a 50. Taki wydatek jest do przyjęcia przez nasz budżet domowy.

Jutro tylko posumowanie całego tygodnia i jeszcze raz poranne ważenie i mierzenie cukru. Jutro też chwila wytchnienia i poświęcenia czasu całej rodzince. Żona też ma wolne więc może jakiś wypadzik nad wodę.

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
Join the conversion now