Half-maraton personal best - 2:19:02: February 20 2022


Zacznę od informacji dla @merthin - raportu z soboty nie będzie.
Zbyt mała ilość kroków.



W sobotę głównie odpoczywałem. Miałem straszne zakwasy po wcześniejszym treningu biegowym. Skipy "dały mi w kość". Odkryłem nowe mięśnie 😆 - zginacze bioder.
Bolą w sumie do dziś, ale postanowiłem, że trzeba się "przewietrzyć", więc wybrałem się na "małe bieganko" 😉



Ostatni trening był bardzo intensywny, ale krótki, więc tym razem wymyśliłem sobie "długie wybieganie".

W tym celu udałem się aż nad Jezioro Żywieckie.



Wyszło mi 12 km w jedną stronę.

W pobliżu, i nad samym jeziorem strasznie wiało, więc wiedziałem, że bieg powrotny - pod wiatr - będzie mega ciężki.

Nawet przez chwilę pomyślałem, by zadzwonić po transport, ale dość szybko zrozumiałem, że założeń treningowych (długie wybieganie) nie zrealizuję jeżdżąc samochodem 😆



Oczywiście moja mania robienia zdjęć spowodowała, że spędziłem nad jeziorem kilka niepotrzebnych minut. Niepotrzebnych, gdyż zdążyłem znacznie wychłodzić organizm (w czym mocno pomógł mi porywisty wiatr).

Na szczęście z widoków byłem zadowolony, a teraz zostało mi jedynie wrócić do domu.



Gdy pomyślę sobie, że jeszcze rok temu robiłem tą trasę rowerem, i byłem wtedy zadowolony z fajnego treningu, a teraz jestem w stanie przebiec tą trasę na nogach 🤯

Widać progres 😎



Trening do lekkich nie należał. Dla mnie bieganie powyżej 15 km to jeszcze duże wyzwanie. Nogi nie są przyzwyczajone do tak długiego biegania, ale jest lepiej, niż było choćby pół roku temu, gdy na zawodach "Perła Paprocan" przebiegłem 20 km.

Ze średniego tempa na poziomie 6.08/km też jestem zadowolony.

Bieg w tym tempie pozwolił mi na osiągnięciu kolejnego Personal Best. Tym razem poprawiłem swój czas w półmaratonie.


Mega się cieszę z tego wyniku, jednak patrząc na dalekosiężny plan, którym jest złamanie 2h w półmaratonie, czeka mnie jeszcze długa droga.

Wstępnie chciałbym osiągnąć ten wynik na jesiennej "Perle Paprocan", ale jest to uzależnione od wielu czynników.

Cel mam postawiony przed sobą, teraz trzeba jedynie systematycznie ku niemu zmierzać.



Cieszę się, że na całej trasie udało mi się utrzymać kadencję na równym poziomie. Czułem, że biegnę równo, bez szarpnięć, bez zmian tempa, mimo, że profil trasy był zróżnicowany - połowa "z górki", a druga (gorsza połowa) "pod górkę".

Na szczęście nie są to duże przewyższenia, ale jednak czuć w nogach, gdy trasa wznosi się nawet niewiele.



Na koniec zrobiłem fotkę po dobiegnięciu do Szczyrku. Inny świat 😆 Zalegający śnieg na poboczach, a na ścieżce lód.

Tuż za granicą Szczyrku można było biec po suchym, i wolnym od śniegu i lodu chodniku, a u nas wciąż panuje zima.

Taki urok mieszkania w Szczyrku 😁




This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


20/02/2022
29691
Daily Activity, Jogging, Running

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
8 Comments