Fatass Journal... 2021#123, czyli o tym jak zaliczyłem GSB

Będzie to nietypowy post, bo zamiast opisywać co wydarzyło się dziś cofnę się w swoich opowieściach o blisko 40 lat. Wszystko przez świetny konkurs/quiz wiedzy o Głównym Szlaku Beskidzkim wymyślony przez @merthin, część quizowa już się zakończyła, a o moim zwycięstwie lub porażce może przesądzić ten wpis o mojej przygodzie z GSB.

Długo myślałem jak wybrnąć z tego zadania, aż w końcu przypomniałem sobie, że przecież w odległej galaktyce przeszłości miałem styczność z tym szlakiem. Powiem więcej byłem w okolicach jego początku i końca, czyli śmiało mogę stwierdzić, że zaliczyłem Główny Szlak Beskidzki 😀. A teraz jak do tego doszło.

Jako 9-10 letni brzdąc byłem na obozie harcerskim (lub zuchowym) w Koniakowie. Prawie wypchnąłem te wydarzenie ze swojej pamięci, bo nie miałem najlepszych wspomnień z tego obozu, ale nie o tym miało być. Tak więc na tym obozie kilka razy wychodziliśmy w góry, pamiętam, że jedna z wypraw prowadziła z Ustronia na Czantorię, a inna na Baranią Górę, czyli początek szlaku mogę zaliczyć.

800px-Czantoria_Wielka.jpg
Źródło: autor Adrian Tync - This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license.

800px-Barania_Gora.jpg
Źródło: autor JakuV - This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license.

Kilka lat później z wycieczką zakładową od mamy z pracy bylismy na Podhalu gdzie jedną z atrakcji był spływ Dunajcem, czyli gdzieś na styku ze szlakiem. Z tej wycieczki jeszcze pamiętam, że akurat w tym czasie rozgrywane były piłkarskie Mistrzostwa Europy w 1988, w finale Holandia wygrała z ZSRR, radości w autokarze nie było końca.

Spływ_Dunajcem.JPG
Źródło: autor Adrian Tync - This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license.

Mieliśmy początek, był środek to nadszedł czas na koniec szlaku. Żeby się z nim zmierzyć potrzebowałem dojrzeć, bo w Bieszczady pojechałem na wycieszkę szkolną, kiedy byłem w klasie maturalnej. Wycieczka była organizowana przez wychowawcę młodszej klasy, ale z uwagi, że brakowało im chętnych to uczniowie z innych klas mogli dołączyć. Pojechaliśmy tam wspólnie z trójką moich kolegów, z którymi trzymałem się przez cały okres szkoły średniej. Na tej wycieczce było wiele przygód, ale tajemnice będą ujawnione dopiero 50 lat po śmierci ostatniego z naszej czwórki 😀, czyli już niedługo 😃. Zakwaterowani byliśmy w jakimś pseudo śchronisku w Wołosatem, skąd wychodziliśmy zdobywać Bieszczady, zaliczyliśmy Połoninę Caryńską i oczywiście Tarnicę.

cross-5538013_1920.jpg
Afbeelding van max_gloin via Pixabay

Niestety nie dysponuję teraz fotografiami, bo była to era analogów i wywoływania filmów u fotografa, mam wiele zdjęć, ale większość została w Polsce, na szczęście ostatnio jedna z koleżanek przysłała mi dwa zdjęcia z tamtej wycieczki w wersji cyfrowej.

B2.jpg

B1.jpg

Mam nadzieję, że tym wpisem zadowolę szanowne jury 😄.


Dystans pokonany w 2021 roku: 1479,77 km - z podziałem na dyscypliny:

DyscyplinaDystans
Spacer / Marsz / Nordic Walking1074,58 km (+7,60 km)
Kolarstwo / Rower MTB300,91 km
Jogging / Bieganie104,28 km

For #POLIAC stay tunned, see you in June


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


13335
Daily Activity, Walking

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
14 Comments