Przeszkoda to twoja głowa

Chodzi to za mną od kilku dni i nareszcie sobie przypomniałam! Kawałek ma jakieś 25 lat, śpiewa Mika Urbaniak (+ rapujące chłopaki), tata Michał też się tam chyba udziela na saksofonie, może i mama Ula wspiera wokalnie.

Fala wspomnień, fala. Ale nie o tym chciałam, bo utonę.

Mika jest utalentowaną wokalistką, współpracuje m.in. ze Smolikiem, ale akurat tamten stary kawałek siedzi mi w głowie od dłuższego czasu.

Zdarza się tak,
że za wysoko mierzysz
wtedy mocny cios
i na deskach leżysz
Ale musisz się podnieść
i o własnych siłach wstać
Nie możesz się poddawać
nie wolno się bać

Wiem, oklepane, każdy to wie. Ja też. Ale co to znaczy, że "wiem"?

To znaczy że rozumiem, na poziomie intelektu przyswajam bez trudu, ale czy się tego trzymam, czy ja to czuję?

Przeszkoda, to twoja głowa
Przeszkoda, to twoja głowa
Przeszkoda, to twoja głowa

Jasne.

To o mnie jest, jak coś.

Strasznie mi się ciężko ze sobą współpracuje czasami.

Pod płaszczykiem profesjonalizmu i wieloletniego doświadczenia nieustający brak pewności siebie, fale wątpliwości i ten toksyczny głosik wewnętrzny. Coraz słabszy, ale jednak. Moja siła polega na tym, że doskonale potrafię to ukrywać. Umiem sobie z tym radzić i działać pomimo. Kosztuje mnie to, nie powiem.

Nazbierało mi się troszkę, a dobiło zlecenie (a raczej moja reakcja na nie), które wymagało pracy z tabletem, czyli rysowania. Nienawidzę zleceń, do których muszę coś stworzyć w ten sposób. Słowo kreatywność znika wtedy ze słownika, a ja znowu mam 7 lat i próbuję narysować konika garbuska. Śmiesznie to brzmi, ale to była moja pierwsza zapamiętana porażka na polu "sztuki" - tylne nogi domalowała mi koleżanka.

No, termin dałam dwa tygodnie, choć mogłam to zrobić w 3 dni góra - potrzebowałam się ustawić wewnętrznie do pionu. Zrobiłam próbne ilustracje, strasznie wymęczone, wysłałam, spodobały się - case closed. O co tyle krzyku. Tak wygląda moje życie 😅

Najciekawsze jest to, że jak już siadłam do tabletu (tableta?), to spędziłam z nim cały weekend. Fuchę załatwiłam, a poza tym trochę swoich obrazków naprodukowałam. I je sobie tu będę wrzucać, w ramach ćwiczenia głowy.

Jestem ciekawa, czy tak macie też. A może sami zwycięzcy tutaj... ludzie sukcesu, wojownicy, czysta determinacja. Panom, to się pewnie nawet nie wypada przyznać.

Ja sobie mogę za to skorzystać ze stereotypów i pojęczeć jak "baba".

Wiadomo, że przesadzam - lubię czasem podkoloryzować.

Wcale nie, to wszystko prawda.


Tekścik i rysunek: ja.

Cytat z piosenki "Głowa" (Edytoriał & Mika Urbaniak). Kawałek z filmu "Spona". Taka staroć :)

PS: Konika garbuska na pewno gdzieś mam, planuję go odszukać i w ramach pracy nad sobą przerysować na nowo. Po wakacjach.

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
3 Comments