Popieram istnienie kary śmierci, bo mam szacunek dla ludzkiego życia.

Na wstępie zaznaczę, że post dotyczy tylko i wyłącznie kwestii istnienia/nieistnienia kary śmierci w Polsce, a nie ogólnie na świecie. W gorszych krajach np. egzotycznych gdzie są przepotężne gangi toczące wojny, a urzędnicy dają się przekupić za "miskę ryżu", a każdy kolejny premier czy dyktator ma tyle orderów na mundurze że ledwo się mieszczą, to o tym ja się nie wypowiadam.

image.png

Zacznę od przypowieści o ochroniarzu w sklepie. Uwaga - dane liczbowe są poglądowe, chodzi mi o przekazanie Wam tendencji, idei, odzwierciedlenie tych danych w realnym świecie może się różnić w zależności od wielu czynników.

Był sobie sklep market średniopowierzchniowy, typu Biedronka, Polo Market, Dino itd. Zatrudnił ochroniarza za 3000 miesięcznie. Ochroniarz łapie miesięcznie złodziei próbujących ukraść towary o łącznej wartości 1500 miesięcznie. Ponadto remanent wykazuje, że towaru za około 1000 miesięcznie jest kradzione mimo obecności ochroniarza, bo nie jest on w stanie zauważyć wszystkiego. 1500 + 1000 = 2500. Sklep wysnuwa wniosek: tracimy 500 złotych miesięcznie na zatrudnianiu ochroniarza, bo płacimy mu 3000 a gdyby go nie było to ludzie kradliby towaru za 2500. Zwalniamy ochroniarza i oszczędzamy 500 miesięcznie.
Miesiąc później remanent wykazuje, że ludzie ukradli towaru za 4000, a 3 miesiące później gdy już całe miasto wie że nie ma ochroniarza - za 8000 miesięcznie.

Dlaczego? Dlatego, że sama obecność ochroniarza w sklepie sprawia, że większość ludzi skłonnych do kradzieży gdy ochroniarza nie ma, nie podejmie nawet próby kradzieży gdy ochroniarz jest. Tak naprawdę ochroniarz powstrzymuje kradzieże za dużo więcej niż 1500, bo do większości z nich po prostu nie dochodzi.


Podobnie byłoby z karą śmierci. Jej wprowadzenie nie zmieniłoby Polski we Francję z 1794 roku albo ZSRR. Wystarczyłoby, żeby 0-5 morderców i gwałcicieli rocznie było na nią skazywanych, a liczba morderstw i gwałtów by spadła. Oczywiście sztandarowym argumentem przeciwników jest "nie może być kary śmierci bo ktoś może być niewinny". Tak. Ile % morderców i gwałcicieli jest niewinnych? 1%? Przy 5 karach śmierci rocznie znaczy to, że raz na 20 lat jeden niewinny zostanie zabity, ale jego ofiara uchroni kilkanaście-kilkadziesiąt osób przed morderstwem i jeszcze więcej przed gwałtem. Nie wykluczam, że odsetek niewinnych w więzieniach może być wyższy niż 1% ale stawiam że więcej niewinnych jest raczej za przestępstwa finansowe typu niesłuszne podatki (RIP firma Optimus), wypadki drogowe gdy w ciemności nie było absolutnie widać pieszego i tak dalej; za które i tak kary śmierci by nie było. Nie każdy morderca musi być skazany na karę śmierci, ale żaden nie powinien być pewny, że akurat na niego nie padnie i on nie będzie jedną z tych kilku osób.

Oczywiście ten schemat nie powstrzyma od morderstwa chorych pojebów typu Trynkiewicz którzy zabili przypadkowe osoby byle tylko zabić, ale powstrzyma niektóre "trzeźwo" patrzące na świat osoby które chciałyby zabić jakąś konkretną osobę w ramach "zemsty" za coś z przeszłości. Ten schemat zmniejszy liczbę morderstw typu: mąż zabija żonę bo go zdradziła, mąż zabija mężczyznę z którym żona go zdradziła itd. Więcej niewinnych ludzi umiera przez brak kary śmierci, niż przez karę śmierci.

Notabene, wielu niewinnych wolałoby umrzeć i cierpieć kilka tygodni-miesięcy od początku procesu do wykonania kary, niż tkwić kilkadziesiąt lat w więzieniu będąc nienawidzonym przez wszystkich jako morderca/gwałciciel, będąc bitym, ruchanym w dupę, pogardzanym przez wszystkich przez każdą następną sekundę życia. Ja oczywiście jestem zwolennikiem kary śmierci wykonywanej w sposób humanitarny czyli szybko, nie żadna chińska technika tysiąca cięć czy kilkutygodniowa śmierć głodowa.

Sprzeciwiam się stanowczo generalnemu poglądowi jakoby przede wszystkim długość życia decydowała o jego wartości. CELEM ŻYCIA NIE JEST PRZEŻYCIE, jak to kiedyś uważał Dariusz "Rurkowiec" Szczotkowski.
Ludzie mają swoje wartości, cele, marzenia. Niewinny człowiek skazany na 25 lub nieskończoność lat więzienia i tak nie spełni żadnego z nich. Nawet jeśli wyjdzie warunkowo lub po 25 latach będzie wrakiem człowieka, a społeczeństwo go odrzuci. To nie jest życie, to jest tylko przeżycie. Akurat z Komendą jest trochę inaczej bo sprawa została super nagłośniona i prawie cała Polska wie że on jest niewinny, więc pewnie teraz większość ludzi jest dla niego miła, ale generalnie sprawy większości niewinnych skazanych nie będą miały happy endu, ich gehenna będzie trwać dalej nawet w przypadku wyjścia z więzienia. Film "Skazany na Shawshank" nie jest szczęśliwym filmem. Prawdziwy zbrodniarz cierpi sekundę bo się postrzelił i natychmiast umarł, a Morgan Freeman i ten drugi ziomek cierpieli kilkadziesiąt lat.
W maju 1939 roku Józef Beck też skazał wielką liczbę niewinnych Polaków na śmierć wiedząc że polska armia jest dużo słabsza niż niemiecka, a teraz jest nawet za to chwalony więc zastanówcie się ludzie!....

By the way, z roku na rok na świecie jest coraz więcej kamer, geolokalizatorów i tak dalej, więc z dziesięciolecia na dziesięciolecie odsetek niesłusznie skazanych będzie coraz mniejszy. Przykładowo, gdyby Komendę i jego znajomych i ofiarę i sprawców przenieść o 20 lat do przyszłości, to Komenda pewnie znalazłby się na Facebooku na jakimś zdjęciu wstawionym z tego Sylwestra na którym był kilkadziesiąt kilometrów poza miejscem przestępstwa, i gdyby jego znajomi się dowiedzieli że jest oskarżony to by te zdjęcia udostępniali i zrobili hałas na całą Polskę w Internecie. Oczywiście 20 lat temu też było wiele dowodów jego niewinności, ale wiedziało o nich mało osób, było "społeczne przyzwolenie" na jego skazanie.

Notabene to brat Istoty Najwyższej z Żoliborza (który kiedyś był prezydentem) przyczynił się do skazania Komendy, a potem w 2018 roku TVPiS się chwaliła w Wiadomościach, że "rządzi PO - Komenda siedzi w pierdlu, przyszedł PiS - Komenda uwolniony dzięki ministrowi Ziobro", gdy sprawa Komendy się zaczynała to PO chyba jeszcze nie istniała :). A sam PiS wsadził do więzienia niewinnego wielkiego Polaka Zbigniewa Stonogę.

Jeszcze dwa argumenty za istnieniem kary śmierci.

  • Wielu nawet winnych wolałoby już umrzeć niż siedzieć 50 lat w pierdlu. Przypuszczam, że gdyby była opcja *dobrowolnej zamiany dożywocia na karę śmierci to wielu ludzi by z niej skorzystało, a potem pieniądze zaoszczędzone na trzymaniu więźniów teoretycznie mogłyby być przeznaczone na coś pożytecznego, np. ratowanie życia osób które prowadziły zdrowy tryb życia a mimo to niesprawiedliwie zachorowały na raka.

  • Karę śmierci możnaby przeprowadzać tak, aby umożliwić pobranie organów od skazanego, co uratuje życie kilku innych osób, na przykład osobom które niewinnie zostały zaatakowane przez nożownika. Ba, w przypadku niesłusznie skazanych (około jednej osoby na 20 lat w moim modelu) dawałoby to iskierkę szczęścia w końcówce ich życia, bo dawałoby im to nadzieję że ich niezasłużona śmierć nie pójdzie na marne, że ich życie jednak miało sens.

Last but not least: w polskim prawie zabójstwo != morderstwo, celowo cały post używam drugiego słowa bo morderstwo = celowe zabójstwo. Oczywiście w przypadku nieumyślnego zabicia kogoś nie powinno być kary śmierci.

Stopka z reflinkami:

Chcesz współtworzyć świat w którym jest więcej mądrości? Zainwestuj w CCFound:
https://shop.ccfound.com/refLink/787GKa

Coinfluence reflink: https://app.coinfluence.org/signup?ref=FAA140398729DB9A52FB

Bittrex reflink: https://bittrex.com/Account/Register?referralCode=PSG-PD1-44V

Kanga Exchange reflink: https://trade.kanga.exchange/auth/register/?refToken=75dea10a-ca18-4319-abed-3cc465224e7d

Zainwestuj w badania nad komórkami macierzystymi i daj życie niewinnym chorym osobom: https://trade.kanga.exchange/ieo/GENESIS

Photo is free for commercial use from pixabay.com

Zachęcam do wyrażenia swojej opinii w komentarzu.

H2
H3
H4
3 columns
2 columns
1 column
15 Comments