przyjrzyj się na Kmbinat konopny oni sie w istocie stali spółką akcyjna i wyemitowali swoje akcje otowane na giełdzie, Myślę o czymś takim albo też o formie fundacji lub spółki gdzie każdy wniesie swój realny kapitał i za ten kapitał kupicie lokal. pisałeś w poprzednim poście że sam lokal to koszt paru tysięcy gdybyści więc np z 10 k zeszli do 6 to macie każdego miesiąca 4 do rozdysponowania ekstra a to daje możliwości bo 4 k to już pół etatu dla kogoś z wszystkimi ubezpieczeniami etc. I tak samo wydaje mi sie ze wiekszosc wolałą by wpłacić np wstęp albo mieć nawet jakis karnet odwiedzin i potem czuć sie swobodnie na miejscu w korzystaniu z kawy herbaty etc (chociaż mogę sie mylić :) ) to są już takie moje dywagacje :D ale skupiłbym sie na rozwiązaniu problemu zakupu nieruchomości. ja to ostatnio liczyłem. w tym kraju płacisz póki co z 1000 - 2000 podatku rocznie za nieruchomość. to jest ogromny zysk względem czynsz jaki płacicie a wydaje mi się że właśnie akcjonariat mógłby być tu rozwiążaniem na pozyskanie środków bo podejrzewam zę takie miejsce w krk może kosztować z pół miliona czy jakoś tak? nie wiem w sumie jaki macie metraż. Ale dajmy na to że te pół bańki. to sie wydaje naprawde duzo ale weźmy ze znajdziecie z waszym obecnym stanem z 50 osób które bedą chetne nabyć akcje po te 5 -10 tysiecy. a ty i najbliźsi z ekipy wyłozycie po 25 - 50k i już miejsce będzie wasze :)
Albo np utworzycie fundację i np raz ze wystosujecie do urzędu wniosek o kase na fundacje bo tak sie da. Macie juz co pokazać wiec kasa jak w banku. A resztę członkowie zrzucą na kupkę i np właśnie ustanowicie jakiś statut w fundacji ze dla tych co sie dorzucili to są wpłacane dywidendy a w razie opuszczenia szeregów fundacji fundacja pokrywa ich wkład np w kilkunastu transzach jak na Blurt/hive ;)
Warto to przedyskutować.
opcji jest wiele :)
RE: Miejsca trzecie i logika rynku