Może problem jest inny niż zakładasz.. Może to jest jak z hive :P Wy tu na hive zakładacie że system jest dobry i downvoty są potrzebne a to ludzie tego po prostu nie rozumieją i albo sobie idą albo wam smród robią bo coż z nimi jest nie tak. Prawda jest natomiast taka że system jest zamordystyczny i zostają tu tylko zamordyści i pijawki które nie chcą jeszcze puścić hive bo wciąż jeszcze dobrze stoi .
Może więc z tymi ludźmi których nie ma jest tak jak z hive? Może wasze towarzystwo i podejście do życia ich nie przyciąga? A może właśnie hipokryzja którą prezentuje chociażby wasza obecność tu na Hive gdzie panuje zamordyzm, cenzura i centralizacja? Ja w trakcie plandemii i przed nią próbowałem tu ściągnąć mnóstwo ludzi ze środowisk alternatywnych bo wtedy postrzegałem jeszcze hive jako alternatywę.
Kilku przekonałem żeby spróbowali w tym naszego polityka G Płaczka, Wolne media, net czy też influencera Irokeza. Był tu też np znany youtuber ator. Po za tym chyba z 5 alob 6 innych userów, zwykłych ludków takich jak ja. Nikt z nich się tu ostatecznie nie przeniósł i nie przekonał do tego pomysłu mimo że jakiś czas nawet coś publikowali. To oraz to co się potem na Hive zaczęło dziać w kwestiach cenzury i demonetyzacji uzmysłowiło mi że jest tak dlatego że po prostu tych ludzi nic tu nie trzyma ponieważ nie ma tu ducha tego co im próbuję sprzedać. Że to ja uległem iluzji własnych wyobrażeń i widziałem w tym miejscu coś czego nigdy tu nie było czyli rozwiązanie na bolączki skorumpowanego i scentralizowanego web 2, kiedyw rzeczy samej jest to przedłużeniem zamordyzmu web 2 na siec blockchian.
Co z kolei sprzedaje KBK? sprzedaje miejsce spotkań w duchu Zbigniewa Herberta? Kim był Zbigniew Herbert?
Był człowiekiem najbardziej znanym z poezji, w której rozwijał motywy wolności, niezłomności i poszukiwania prawdy.
Tym czasem dużą część swojej działalności opieracie na Wspieraniu przestrzeni na Hive która wspiera zamordyzm, podporządkowanie i tłumienie prawdy po przez demonetyzację i shadowbaning oraz buduje struktury na wzór loż masońskich i oligarchii.
Co więcej czołowi członkowie waszego towarzystwa tacy jak chociażby bowes, wręcz przodują w tym procederze :P
Powiem tak O ile poezja Herberta oraz to co sobą reprezentował jest mi bliska o tyle wasze towarzystwo którego podejście zdążyłem poznać w przeszłości tu na hive zaprzecza duchowi tej poezji. Nie poszukujecie prawdy co pamiętam jeszcze z czasów plandemii, czy też z dyskusji pod artykułami krytykującymi niektóre procedury medyczne czy też rozwiązania "powszechnie uznawane", nie szukacie też wolności bo w waszym kbk juz dawno nie stał by duży transparent z logiem Hive:P. I podejrzewam że przez to niestety KBK brakuje ducha który przyświecał Osobie na którą się powołujecie przez co nie ma ludzi którym przyświeca duch tego pisarza.
No ale pomijając te uszczypliwości (nie bierzcie tego do siebie ja po prostu często mówię dosadnie) wszystko powiedziane jest tu w dobrej wierze... To druga kwestia to żebractwo.
Jak w chodzę na waszego FB to niestety co drugi post jest o ratowaniu KBK i o szukaniu finansów. Szczególnie w ostatnich dniach. Niestety ale wygląda to naprawdę źle. Odnosi się po prostu wrażenie jakby KBK było czymś "konającym" co z trudem trzeba utrzymywać przy życiu. A jak przejrzałem cały feed z ostatnich kilku miesięcy to po 20 poście miałem to "coś" ochotę już po prostu dobić żeby się nie męczyło zamiast wspierać. Ja doskonale rozumiem te problemy finansowe ale to jest po prostu słabe w taki sposób się "promowac" w socialmediach. Zamiast pokazywać ludziom jak ciężko jest utrzymać wasze KBK pokazujcie raczej w postach częściej dlaczego warto tam przyjechać.
To prawda że ludzie łapią się na retorykę "ratowania" i dorzucą 10 złotych do zbiórki i sypią serduszkami albo minkami "trzymaj się", ale potem pójdą udać 100 zł tam gdzie jest retoryka możliwości i korzyści. Wiesz o co mi chodzi?
A jak KBK rzeczywiście tyle kosztuje i nie jesteście robić np więcej wydarzeń albo atrakcji żeby przyciągać, to może czas się przenieść po za kraków w jeszcze tańsze miejsce?
Ja rozumiem wybór lokalizacji żeby było ludziom blisko ale wiesz.. zawożę syna do harcerzy wodnych. Miejsca spotkań czasem są 10 km czasem 20 a czasem 60 km od domu co tydzień.
Niezależnie od tego gdzie spotkania są to ludzie przyjeżdżają i się spotykają
i zbiórka jest i ludzie dojeżdżają a potem potrafią nawet teraz na mrozie siedzieć po 4-5 godzin z dzieciakami.
Walę do tego że może za KRK albo na obrzeżach było by taniej a entuzjaści i tak by przyjeżdżali i było by po prostu mniej stresu o rachunki? Bo jak komuś na czymś zależy to dziś odległość nie jest już takim problemem.
Ostatecznie zapraszam na Blurta :P Szukacie ekstra kasy oraz ludzi to może warto swoje publikacje zamieszczać w więcej niż jednym miejscu?
Zachęcam do przemyślenia moich słów. Zasadniczo piszę to z sentymentu bo zawsze dobrze życzyłem waszej inicjatywie a wygląda jakby w post plandemicznej rzeczywistości na fali Postrozdawniczej inflacji, konała oraz z chęci dopieczenia hive które zwodzi ludzi na manowce sloganami które są puste, także szczerze i z serca.
Pozdrawiam ;)
RE: Nocna rozkmina