Words
83
Reading
1 min
Listen
Play
3y
Przykro mi. Domyślam się co czujesz. Żonie umarła mama w czerwcu tego roku. Nic nie zapowiadało tragedii odwróciła się coś zabrać i upadła bezgłośnie. Jej syn ją reanimował, gdy nie dawał już rady, zamienili go policjanci. Przyjechała karetka i reanimacja w karetce. W szpitalu stwierdzili zgon.
Obserwuję z boku (jak mogę to próbuje pomóc, ale jak pomóc przy takiej tragedii) ból najbliżej rodziny. Najpierw jest szok. Zdziwiło mnie, że ból i żal narastają z czasem. A podobno czas leczy rany. Za wcześnie odchodzą..
RE: Druga rocznica śmierci mojego taty.