RE: RE: Na kogo zagłosuję x Moja opinia na temat wyborów, Polski, polskiej polityki i Konfederacji.
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Na kogo zagłosuję x Moja opinia na temat wyborów, Polski, polskiej polityki i Konfederacji.

Words
815
Reading
4 min
Listen
Play
3y

Wiesz co, starałem się znaleźć w tym tekście jakiś realny zarzut, czy Twoją odmienność wobec Konfederacji, ale nie znalazłem. To znaczy, nie obraź się, ale strasznie chaotycznie piszesz i ciężko tu o takie logiczne, jasne punkty, ale pochyliłem się i spróbowałem je wyłowić. Bo większość tekstu to są trochę chaotycznie wymieszane, ale jednak konsekwentne myśli o charakterze "antysystemowym", które są moim zdaniem mocno zbieżne z przekazem Konfederacji. Odnosisz się bezpośrednio do Konfederacji w 3 miejscach. Po kolei, Twoje kwestie:

  1. Że niby "kuce stosują tę samo taktykę, co GaZWyb i GazPol". Wypraszam sobie - jako kuc właśnie :) Oczywiście, że każdy stara się przedstawić swoją opcję w jak najlepszym świetle, ale uważam, że u nas jest uczciwie, każdy mówi to, co rzeczywiście uważa, nawet jeśli to nie jest spójne z innymi. Nie ma przekazu dnia, który dostają ludzie w innych partiach, tylko każdy realnie mówi to, co uważa za prawdę. Media przychylne Konfie nie są partyjnymi szczekaczkami, zdarza się krytyka, np. W Najwyższym Czasie! pojawiła się krytyka zbytniej "normalizacji", czyli łagodzenia przekazu wyborczego oraz niektórych osób. W mediach typu TVN i TVP są wyłącznie laurki dla "swoich". Głęboko się nie zgadzam z takim porównaniem, uważam, że jest wręcz obraźliwe i skrajnie nieuczciwe.
  2. Potem masz taki mętny wywód, że dawałeś im szansę, zanim się dostali do Sejmu, ale nie wiadomo na co im dawałeś szansę, jak ją zawiedli, co zrobili źle. Ja oceniam działania Konfederacji w Sejmie bardzo dobrze. Głosowali przeciw znacznej większości durnych pomysłów PiS, zwłaszcza tym najgorszym, czyli szaleństwom kowidowym. Mieli najmniejszą zgodność w głosowaniach z PiS. Nagłaśniali różne fatalne pomysły opinii publicznej, przez co udawało im się zmusić PiS do wycofania się z nich, np. z pomysłu ograniczenia możliwości stosowania gotówki. Właśnie jeśli ktoś miał wątpliwości wcześniej, to moim zdaniem po tej kadencji powinien właśnie uznać, że czas zweryfikował ich pozytywnie. Takie skrócone podsumowanie sukcesów z tej kadencji znajduje się na początku ich programu wyborczego. Czytałeś w ogóle, czy piszesz bez zapoznania się z tymi materiałami?
  3. "Gdyby schowali Brauna i Korwina na czas wyborów, wywalili 80% szurii, skupili się na gospodarce i sprawach merytorycznych, miękkim siurem mogliby mieć 10-15% poparcia." Przecież oni właśnie DOKŁADNIE to zrobili, odsunęli Korwina i Brauna DOKŁADNIE tak jak piszesz, zrobili mocne czystki w kwestii tzw. "szurii" i skupili się na gospodarce i sprawach merytorycznych. Przy czym dwie sprawy - to wcale nie jest takie jednoznacznie dobre. Bo uważam, że teraz powinni byli w ostatnich miesiącach jednak dać trochę oddechu zwłaszcza Braunowi, jeśli niekoniecznie Korwinowi. Otóż ich wycofanie było korzystne, kiedy społeczeństwo było jeszcze we "wUkraińskim amoku", ale ten się już skończył, co najmniej pół roku temu. W lipcu tego roku już 50% Polaków było przeciwnych "pomocy" dla Ukraińców, vs 27% za. Na tym temacie mogli więcej ugrać, bo podobnie było z kowidem - najpierw jak ludzie dali się zastraszyć, poparcie Konfy mocno spadło, ale potem jak przejrzeli na oczy jeszcze mocniej wzrosło. A tak oddali nastroje związane z powrotem realistycznego myślenia po części PiS-owi, który zmienił mądrość etapu. Druga kwestia, że najwidoczniej jesteś pod wpływem mediów głównego nurtu, które skupiły się w maksymalny sposób na budowaniu negatywnego obrazu Konfederacji poprzez wyciąganie jakichś wypowiedzi sprzed 10 lat kandydata nr 8 z Pcimia Mniejszego, Korwina z dowolnego momentu historii, manipulowania, przedstawiania różnych szyderstw albo żartów jako "programu". Oni nawet wmawiali ludziom, że Konfa chce jeść psy. Każda rozmowa wyglądała tak: Redaktor: dlaczego chcecie jeść psy i gwałcić dzieci? Konfederata: myślałem, że porozmawiamy o naszym programie. Redaktor: Będziecie karać kobiety za aborcję z gwałtu? Konfederata: w naszym programie nie ma nic o aborcji itd.
  4. Otoka-Frąckiewicz nigdy nie wypunktował Konfederacji. Też go słucham od dawna, bo czasem omawia ciekawe kwestie. Ale jeśli chodzi o Konfę, to zawsze czepia się na siłę, albo wyciąga jakieś nieistotne detale i prezentuje je jako "poważny problem", albo w ogóle wymyśla tzw. "problemy z dupy". A, że jest bardzo charyzmatyczny, to może ktoś to kupuje. Moim zdaniem on to robi dla odpowiedniego pozycjonowania się jako "niezależny dziennikarz". Bo on jest takim dziennikarzem i chwała mu za to, ale obawia się zakwestionowania charakteru swojej działalności. Mówiąc prawdę, staje się zbyt zbieżny z Konfederacją, która też (uogólniając, bo to wielu różnych ludzi) mówi prawdę, więc musi im czasem pocisnąć, choćby zupełnie na siłę i bez sensu, ale żeby tylko zaznaczyć swoją apolityczność. A Stanowski to jest w ogóle durniem, jedynym kogo on zaorał to był Jaś Kapela i to był adekwatny do niego oponent. W rozmowie z Mentzenem miał tylko jeden punt przewagi - kwestie tzw. obrazy uczuć religijnych, ale Mentzen później się z tego wytłumaczył, bo w rozmowie ze Stanowskim po prostu nie wyjaśnił odpowiednio swoich przemyśleń i wyszło, jakby to była hipokryzja. Więc miał jeden pozorny punkt, a w reszcie spraw moim zdaniem bredził w duchu poprawności politycznej.
  5. Reszta odniesień do Konfederacji to jakieś inwektywy bez nawet cienia realnego zarzutu.

Podsumowując, nie znajduję w tym długim, mętnym tekście nawet jednego zdania, które tłumaczyłoby, dlaczego nie głosujesz na Konfederację.